Pochowanie zwojów Tory

20170419_150118

19 kwietnia odbyła się niezwykła i doniosła ceremonia. Na cmentarzu żydowskim przy ulicy Okopowej zostały pochowane zwoje Tory, które przetrwały wojnę, ale z powodu zniszczenia zostały wycofane z religijnego użycia. Z radością informujemy, że w uroczystości wzięło udział wielu członków naszej społeczności, a ceremonia spotkała się z dużym odzewem przedstawicieli mediów. Relacje z wydarzenia ukazały się we wszystkich serwisach informacyjnych, w prasie, radiu i telewizji po polsku, angielsku i hebrajsku.

Zwoje Tory zostały pochowane zgodnie z wielowiekową tradycją zapisaną w księdze Proroków. Taka ceremonia wydarzyła się w Warszawie po raz pierwszy od czasów przedwojennych. Zwoje zostały pochowane w glinianych naczyniach w sąsiedztwie miejsca, w którym spoczywają prochy ofiar powstania w getcie.

Zwój Tory czyli hebrajski tekst Pięcioksięgu Mojżeszowego przepisywany ręcznie przez wykwalifikowanego pisarza zwanego soferem jest jednym z najświętszych obiektów w tradycji żydowskiej. Prawa regulujące sposób obchodzenia się ze zwojem Tory oraz jego przechowywaniem są bardzo szczegółowe. W tradycji żydowskiej zwój Tory ma status osoby ludzkiej. Jeżeli zwój jest uszkodzony na tyle, że jego naprawa jest niemożliwa, winien być pochowany tuż obok grobu jakiegoś wielkiego rabina. Obchodzenie się ze zwojem Tory bez należnego szacunku jest postrzegane jako świętokradztwo i obraza uczuć religijnych. Rękopis Pięcioksięgu nie jest zwykłą książką lub obiektem rytualnym, który traci swoją świętość, gdy nie jest używany. Jak napisał Rabin Yehoshua Ellis, „w tym zwoju zawarte jest duchowe DNA narodu żydowskiego”.

Zwoje Tory grzebie się zwykle w pobliżu grobu wielkiego rabina. Podczas uroczystości na cmentarzu przy ul. Okopowej zwoje Tory zostaną pochowane przy masowym grobie Żydów, którzy zginęli podczas powstania w warszawskim getcie. Ludzie ginęli, paliły się zwoje Tory – jak pisał w swoim dzienniku Hilel Seidman, (1915-1995) – rabin, historyk, publicysta. Przed wojną był kierownikiem archiwum Gminy Wyznaniowej Żydowskiej w Warszawie; autor dziennika z warszawskiego getta:

„O godzinie wpół do pierwszej w nocy słychać wystrzał, po nim kolejny i jeszcze jeden; mijają minuty, kwadrans, pół godziny, godzina, i wtedy w całym getcie robi się – jasno.
Potężny słup ognia pojawia się nagle na ulicy Zamenhofa, pośrodku jezdni, oświetlając okoliczne domy:
– Gmina się pali!
Niemcy podpalili budynek Gminy przy ulicy Zamenhofa 19. Było tam dużo papierów, komplet akt różnych wydziałów i biur, cały zasób archiwalny, różnego rodzaju dokumenty przeróżnych instytucji żydowskich, wiele tysięcy ksiąg religijnych, książek, które zostały zebrane w getcie w ciągu ostatniego półrocza. Wśród nich niemal pięćset zwojów Tory!” (23 kwietnia 1943 r.) (tłum. Anna Ciałowicz).

Zwoje Tory, wycofane z użytku synagogalnego, grzebie się na cmentarzu po to, by nie zostało zbezczeszczone Imię Boże – jak napisano: „Wszystkie święte pisma uchronisz od ognia” (Talmud Babiloński, Szabat 115a).