Dziedzictwo

„Bez odpowiedniej nauki dzieci roztrwonią pieniądze otrzymane w spadku” – mówi japońskie przysłowie.

Spadek, a więc pieniądze, dom, kawałek pola, spadkobierca otrzymuje w drodze dziedziczenia. Żadnej w tym jego zasługi – po prostu dostał i ma. Jeden odziedziczy więcej, drugi mniej: ostatnią srebrną łyżeczkę z rodzinnej zastawy. Po hebrajsku spadek nazywa się jerusza. Spadek należy do indywidualnych następców zmarłego, którzy mogą nim rozporządzać, jak chcą. Mogą go nawet do cna roztrwonić. I to różni spadek [jerusza] od dziedzictwa [morasza] – które jest niezbywalne.

Na dziedzictwo [morasza] trzeba sobie zapracować: „…sam siebie przygotuj do studiowania Tory, bo nie jest ci dana w dziedzictwie [jerusza]” – stwierdzają mędrcy w traktacie Pirkej Awot (2:17).

Są to: Tora, ziemia Israela i udział w przyszłym świecie. Te trzy dary, które Bóg dał ludowi Izraela, są dziedzictwem zdobywanym w trudzie i znoju – mówi Talmud Babiloński (Brachot 5a). Temu dziedzictwu na imię – morasha.

Czytamy w Torze:

„Potem wprowadzę was do ziemi, którą przysiągłem dać Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi. Dam ją wam w dziedzictwo [morasza]. Zaiste, Ja jestem Pan!” (Szmot 6:8);

„Torę dał nam Mojżesz – dziedzictwo [morasza] społeczności Jakuba” (Dwarim 33:4).

Ilekroć pojawia się słowo „morasza” – mówi rabbi Hoszaja (Talmud Jerozolimski, Bawa Batra 8b) –wiąże się z niepwenością. A przecież jest powiedziane: „dziedzictwo społeczności Jakuba!”. Odpowiedź: „Kiedy człowiek przychodzi się uczyć, nie ma słabszego i bardziej niepewnego, ale gdy się natrudzi – dziedziczy”.

Moraszy nie dziedziczy się w prosty sposób, lecz nabywa się ją z trudem i wysiłkiem. Morasza, w przeciwieństwie do jeruszy, jest własnością całych następnych pokoleń, na których spoczywa obowiązek zachowania jej dla potomnych w stanie nienaruszonym. Jeśli jerusza jest przede wszystkim dziedzictwem materialnym, to o moraszy można powiedzieć, że jest to przede wszystkim dziedzictwo niematerialne: zwyczaje, rytuały, wiedza, ideały, wierzenia i umiejętności.

Sprowadzając ten wywód do prostego przykładu: synagoga Nożyków to nasza jerusza, a teraz do nas należy, żeby nauczyć się modlić, studiować Torę, ale także poznać tradycje tego miejsca i historie ludzi z nim związanych. To jest nasza morasza.

Bo bez odpowiedniej nauki [morasza] dzieci roztrwonią pieniądze otrzymane w spadku [jerusza].